Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Padaczka u psa

Padaczka u psa 2010/10/21 10:07 #59112

  • gringowa
  • gringowa Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8457
  • Otrzymane podziękowania 37
  • Oklaski: 7
Padaczka (epilepsja) to choroba, która przejawia się okresowo występującymi napadami padaczkowymi, u podłoża których leżą nadmierne wyładowania komórek nerwowych. Ataki przybierają różne formy. Mogą to być drgawki ogarniające całe ciało bądź delikatne, prawie niezauważalne drżenia mięśni czy zmiany w zachowaniu. W przerwach między powtarzającymi się napadami pies wygląda na zdrowego i nie można dostrzec żadnych objawów choroby.

Wyróżniamy dwa rodzaje padaczki:

- idiopatyczna - można o niej mówić w sytuacji, gdy pierwsze objawy (atak duży) pojawią się w wieku 1 do 5 lat psa; wynika ona prawdopodobnie z wrodzonych zaburzeń czynności mózgowych; zwierzęta, u których stwierdzono ten rodzaj padaczki nie powinny być dopuszczane do rozrodu z uwagi na ich dziedziczność;
Rasy predysponowane do tego typu padaczki:
- collie
- jamnik
- beagle
- pudel
- owczarek belgijski
- szpic wilczy
- golden retriver
- spaniel
- seter
- owczarek niemiecki
- alaskan malamute
- alaskan husky
- labrador retriver
- wtórna - częściej spotykana jest u kotów, sporadycznie u psów i wynika ze zniszczenia części mózgu, będącego efektem różnych chorób lub guza nowotworowego; w tym przypadku pojawiają się ataki typu małego.


Fazy napadów padaczkowych:
- I faza (zwiastunowa, aura) - może trwać od kilku minut do kilku godzin, pies jest pobudzony, niespokojny; może szukać kontaktu z opiekunem lub przeciwnie – chować się w ustronne miejsce; może występować nadmierne ślinienie się i oblizywanie; objawy są słabo zauważalne;
- II faza (napad właściwy) - jest następstwem pierwszej fazy, jej przebieg uzależniony jest od rodzaju napadu: mały lub duży.
Napad mały (bezdrgawkowy) jest krótki i ma lekki przebieg; zaobserwować można: drganie mięśni twarzy lub kończyn (pies jest przytomny), zmianę zachowania i dziwne ruchy (np. łapanie much), jak również nagłą krótkotrwałą utratą świadomości, gdy pies wydaje się być nieobecny, choć cały czas jest przytomny.
Napad duży (konwulsyjny, drgawkowy) najczęściej spotykany typ ataku padaczkowego; występuje utrata przytomności (pies nie widzi i nie słyszy opiekuna) oraz skurcze mięśni całego ciała, zwierzę często pada na bok, wydaje z siebie różne dźwięki (piski, szczekanie, wycie itp.), może pojawić się ślinotok lub/i wymioty; trwa od kilkunastu sekund do kilku minut.
- III faza (końcowa) - czas trwania oraz przebieg zależy od rodzaju ataku w poprzedniej fazie;
Napad mały - pies szybko dochodzi do siebie, jest lekko zdezorientowany i osłabiony.
Napad duży - może trwać od kilku godzin do kilku dni i mieć ostry przebieg; występuje osłabienie, brak apetytu i pragnienia, trudności z poruszaniem się; pojawić się mogą powikłania w obrębie układu krążenia bądź nerwowego (np. niedowład kończyn);
Stan padaczkowy - specyficzny napad padaczkowy, podczas którego występują przedłużone (powyżej 10 minut) lub powtarzające się co kilka sekund ataki typu dużego. W tym przypadku konieczna jest pilna interwencja weterynarza, gdyż jest to stan bezpośrednio zagrażający życiu.

Przyczyną zaobserwowanych u psa drgawek niekoniecznie musi być epilepsja. Mamy wtedy do czynienia z drgawkami niepadaczkowymi, które są wynikiem innych sytuacji powodujących zaburzenia czynności mózgu, wśród których wyróżnić można:
- choroby wątroby
- podanie niektórych leków (np. ibuprofenu)
- zatrucie (np. strychniną, czekoladą)
- gorączka i udar cieplny
- silne zarobaczenie
- choroby zakaźne
- zbyt niski poziom cukru
- obniżony poziom wapnia u krwi (w przypadku suk w ciąży i karmiących)
- choroby nerek
- niedoczynność tarczycy
- niedotlenienie.

W przypadku wystąpienia pierwszego napadu nie można stwierdzić, że pies chory jest na tę przypadłość. Podejmując próbę zdiagnozowania choroby należy przeanalizować przebieg ataku oraz okoliczności jego pojawienia się, jak również samopoczucie psa w ostatnim czasie. Następnie zaleca się wykonać badania, które pozwolą wykluczyć inne choroby mogące dawać podobne objawy. Jeżeli wyniki są w normie, nie wystąpił kolejny atak i ogólne samopoczucie psa jest dobre można domniemywać padaczkę. Potwierdzeniem diagnozy jest wystąpienie kolejnego napadu.

Diagnozowanie padaczki za pomocą badania EEG:
badanie może być przydatne w diagnozowaniu padaczki, aczkolwiek wadliwe; w przypadku wykrycia nieprawidłowości podczas badania, można stwierdzić, iż mamy do czynienia z epilepsją i zlokalizować jej źródło; jednakże nieprawidłowości w EEG, takie jak ataki padaczkowe, nie mają charakteru trwałego, tzn. pojawiają się i znikają, więc jeśli nie pojawią się podczas badania – nie zostaną zauważone; trudności nastręczać również może wykonanie badania u przytomnego zwierzęcia, w związku z powyższym często pies poddawany jest zabiegowi anestezjologicznemu, które z kolei wpływają na zapis EEG. Z uwagi na powyższe bardziej miarodajne wydaje się być diagnozowanie padaczki na podstawie objawów klinicznych.

Epilepsja jest chorobą nieuleczalną. Podawanie leków służy wydłużeniu czasu pomiędzy kolejnymi atakami, skrócenie czasu ich trwania oraz złagodzenie przebiegu.
Nie zaleca się podawania jakichkolwiek leków przeciwpadaczkowych w przypadku występowania napadów małych. Ich objawy są łagodne, a skutki podawania medykamentów groźniejsze niż same ataki.
W sytuacji występowania napadów typu dużego stosuje leki przeciwpadaczkowe (np. fenobarbital i diazepam) o lekkim działaniu uspokajającym i nasennym. Dawkę leku dobiera weterynarz. Ważne jest, by podczas terapii pod żadnym pozorem nie przerywać jej, nawet w sytuacji gdy ataki od dłuższego czasu nie pojawiły się, ponieważ może to spowodować nagły i bardzo silny napad padaczkowy.
Jak każde leki, tak i te padaczkowe mogą wywoływać skutki uboczne, wśród których najczęściej wymienia się zmniejszoną aktywność zwierzęcia, którą należy zaakceptować.

W przypadku wystąpienia ataku padaczkowego
u Twojego psa zachowaj spokój oraz usuń z zasięgu psa potencjalnie niebezpieczne przedmioty (np. krzesła), uważnie obserwuj pupila (w przypadku wystąpienia stanu padaczkowego jak najszybciej zgłoś się do lekarza weterynarii).


Poniżej troszkę moich doświadczeń życia z epileptykiem.


Dzisiaj mijają 2 lata odkąd zaczęliśmy podejrzewać, że Gringo ma padaczkę. Nasz niepokój wzbudziły 2 incydenty, podczas których pies dostał nagłych skurczy łap. Udaliśmy się do weterynarza celem zdiagnozowania problemu. Gringo zrobiono badanie krwi (morfologię i biochemię) oraz EKG serca. Wszystkie wyniki były w normie. Nie ma badań, które mogłyby wykryć jednoznacznie tę chorobę. Diagnozowanie polegało na wykluczeniu innych przypadłości, które mogłyby dawać podobne objawy (większość z nich można wyeliminować na podstawie badań krwi oraz wywiadu z opiekunem). Wróciliśmy, więc do domu z zaleceniem obserwowania psa. Początkowo byliśmy przerażeni. Niewiele wiedzieliśmy o chorobie. Najbardziej baliśmy się, że Gringo coś się stanie podczas naszej nieobecności. Weterynarz zapewnił nas jednak, że sam atak (nie mylić ze stanem padaczkowym) nie stanowi zagrożenia życia. Jeżeli jesteśmy świadkami napadu trzeba jedynie uważać, aby pies się nie poobijał. Niedługo potem u Gringo wystąpił typowo padaczkowy atak (drgawki, piana z pyska). Po nim ponownie udaliśmy się do weterynarza celem ustalenia dalszego sposobu postępowania.

Ponieważ w przypadku Gringo ataki nie są zbyt częste (co 3 – 4 miesiące) nie mamy wdrożonego stałego leczenia. Leki (luminal) podajemy jedynie w trakcie napadu.
Należy pamiętać, że ataki są dosyć wyczerpujące energetycznie, dlatego dobrze jest dać psu, jak dojdzie do siebie, dodatkową porcję karmy (ok. 1/3 dziennej dawki), wodę oraz zabrać na krótki spacer (celem załatwienia potrzeb fizjologicznych). Nie zapomnijcie też zanotować sobie daty wystąpienia napadu. Atak może być poprzedzony lub zakończony wymiotami.


Choroba na pewno nie jest przyjemna dla oka opiekuna i pewnie nie można przywyknąć do widoku telepiącego się psa, ale pozwala na normalne życie pupilowi. Osobiście nie stosujemy żadnych ograniczeń i nasz tryb życia oraz sposób traktowania Gringo w żaden sposób się nie zmienił. Nie zamieniłabym naszej Czarnej Perły na żadnego innego zdrowego psa.
Ostatnio zmieniany: 2012/05/22 08:50 przez gringowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Padaczka u psa 2011/04/30 00:04 #83857

  • gringowa
  • gringowa Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8457
  • Otrzymane podziękowania 37
  • Oklaski: 7
PADACZKA A NARKOZA
W razie potrzeby pies chory na padaczkę może być bezpiecznie poddany narkozie. Jednakże znieczulenie takiego zwierzęcia wymaga dobrania odpowiednich rodzajów i dawek leków oraz odpowiedniego przygotowania do zabiegu. Psy chorujące na padaczkę często przyjmują leki, które mogą mieć wpływ na funkcjonowanie wątroby. Przed podaniem narkozy należy wykonać podstawowe badania krwi (morfologia, albuminy, białko całkowite, Alat, Aspat, AP, GGT, Bilirubina, mocznik, kreatynina), które umożliwią ocenę pracy wątroby, nerek oraz ogólnej kondycji psa. W razie potrzeby należy wykonać bardziej szczegółowe badania.
Leki stosowane w leczeniu padaczki mają działanie uspokajające. Jest to ważne w doborze leków podanych przy narkozie. Często konieczne jest zmniejszenie dawki środka znieczulającego. Zasada ta nie dotyczy jednakże wszystkich leków. Dokładną wiedzą na ten temat powinien dysponować weterynarz.
W trakcie trwania narkozy zwierzę (nie tylko chore na padaczkę) powinno mieć stale kontrolowaną głębokość znieczulenia, parametry życiowe oraz oddech.
Z uwagi na fakt, iż u chorego zwierzęcia zawsze może wystąpić napad padaczkowy ważne jest, aby podczas zabiegu lekarz posiadał gotowe do podania leki przeciwdrgawkowe, najlepiej w formie dożylnej.
Reasumując, padaczka nie jest przeciwwskazaniem do poddania psa narkozie. Jednakże konieczne jest odpowiednie przygotowanie zwierzęcia oraz doświadczenie lekarza. Należy wybrać gabinet dysponujący odpowiednimi lekami oraz sprzętem monitorującym parametry życiowe psa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Time to create page: 0.078 seconds